#6 Zawsze traktujesz tak dziewczyny?
- Będziemy pływać w Niagarze? - dopadł mnie na korytarzu po śniadaniu Dzik. - No, macie okazję skończyć Wołkowyckiego za ten Konsulat. Ale mnie w to nie mieszajcie. W sumie to spoko z niego gość. Zawodnicy od rana dopiekają Andrzejowi, oczywiście w żartach, ale biedaczek po piętnastu minutach już miał dość. Oczywiście najbardziej uwziął się Bartosz Kran i zapytał na cały głos, dokładnie w tym momencie, kiedy to Wołkowycki przechodził obok jego stolika, że jest ciekawy jakie śniadanie podają dziś w Konsulacie. Cóż. Trochę racji mieli , ale ja bawiłam się przednio i aż postanowiłam po wycieczce wyjść na miasto do sklepu z zabawkami i kupić figurkę czegoś, co będzie przypominać guźca. I mam plan wręczyć go Igle jako prezent urodzinowy i podziękowanie za żart tygodnia przy stole z jedzeniem. Ale to później. Teraz muszę przebrnąć przez korytarz, gdzie Rucek bawi się aparatem i każdemu z osobna robi zdjęcia. - Czekaj, czekaj, Madzia! One photo, please. - Błagam. Nie dziś. - Właśnie, że ...