#14 Ale nie ma co zbierać
Część II - Operacja Londyn Ja k czasem wszystko lubi rozpaść się na części. Pogodzić się z tym to objaw inteligencji? Uległości? Czy może braku woli walki? - Dziecko, martwimy się. Tu tata, zadzwoń. Madzia powiedz czy wszystko jest w porządku, Rafał odchodzi od zmysłów. I wiele, wiele, wiele innych. Aż w końcu błagalne, urwane jakby w połowie zdania, ciche... - Meg, oddzwoń. Moja poczta głosowa dosłownie pękała w szwach. Wyciągnęłam z kieszeni od bluzy nowy starter, usiadłam pod dworcem centralnym i wyjęłam starą kartę sim wyrzucając ją gdzieś za siebie. Następnie zajęłam się przeglądaniem numerów zapisanych w pamięci telefonu. Kilka potraktowałam opcją 'usuń', większość jednak zostawiłam. W końcu dopóki nie zadzwonię pierwsza, nikt numeru nie dostanie, prawda? Miałam dość. Wszystkiego i wszystkich. A zmiany są przecież potrzebne. Uczą jak radzić sobie z pożegnaniem tego, co stare i złe, bądź dobre, ale zarówno takie, które musi odejść bo nie mamy na to wpływu. ...